Rata w dół, perspektywy w górę. RPP tnie stopy do 3,75%
RPP znów tnie stopy! Co decyzja z marca 2026 oznacza dla Twojego portfela?
Po krótkiej, dwumiesięcznej przerwie, Rada Polityki Pieniężnej powraca na ścieżkę luzowania polityki monetarnej. Marzec przyniósł wyczekiwaną decyzję: stopa referencyjna spada do poziomu 3,75%.
To ważny sygnał dla rynku nieruchomości i wyraźny znak, że cykl obniżek, który rozpoczął się niemal rok temu, wciąż trwa.
Krótka historia „oddechu” i powrotu do cięć
Warto przypomnieć, jak znaleźliśmy się w tym miejscu. Po serii dynamicznych zmian w 2025 roku, początek 2026 przyniósł chwilową stabilizację:
- Maj – Grudzień 2025: Pół roku intensywnych cięć (łącznie o 1,75 p.p.).
- Styczeń – Luty 2026: RPP wstrzymała się z decyzjami, obserwując rynek.
- Marzec 2026: Powrót do gry i obniżka do 3,75%.
W praktyce oznacza to, że od maja zeszłego roku stopy procentowe spadły już łącznie o 2 punkty procentowe (z poziomu 5,75%).
Powrót RPP do obniżek to świetna wiadomość dla wszystkich, którzy wstrzymywali się z decyzją o zakupie nieruchomości. Warunki kredytowe stają się coraz bardziej atrakcyjne, a rynek nieruchomości zyskuje nowy impuls do wzrostu.
Dlaczego RPP podjęła decyzję właśnie teraz?
Wielu obserwatorów rynku zastanawiało się, dlaczego styczeń i luty upłynęły pod znakiem wyczekiwania. Odpowiedź jest prosta: Rada czekała na twarde dane, a konkretnie na najnowszą projekcję inflacyjną NBP.
„Prognoza pogody” dla Twojego portfela
Projekcja to swoisty drogowskaz gospodarczy. Co kwartał analitycy Narodowego Banku Polskiego przygotowują szczegółowy scenariusz tego, jak będą kształtować się ceny oraz wzrost PKB w perspektywie najbliższych 2–3 lat.
Na początku roku Rada działała w warunkach ograniczonej widoczności. Wynikało to z faktu, że GUS aktualizował tzw. koszyk inflacyjny (zmieniając wagi wydatków Polaków) oraz system klasyfikacji. Bez tych danych RPP wolała „nie strzelać w ciemno” i wstrzymała się z ruchami.
Kluczowe sygnały z Forum Bankowego
Przełom nastąpił pod koniec lutego podczas Forum Bankowego w Warszawie. Jeszcze przed oficjalną publikacją raportu, do rynku dotarł jasny przekaz:
- Inflacja pod kontrolą: Przewiduje się, że w całym 2026 roku (a prawdopodobnie i w 2027) wzrost cen utrzyma się blisko celu inflacyjnego (2,5%).
- Silna gospodarka: Polska notuje solidne tempo wzrostu, wyróżniając się na mapie Europy.
Zmiana tonu w komunikacji
Największym zaskoczeniem dla ekspertów była lutowa konferencja prezesa NBP. Po raz pierwszy od miesięcy zniknęła retoryka straszenia ryzykiem inflacyjnym. Zamiast tego pojawił się spokój i optymizm.
Wniosek dla klienta: Skoro bank centralny przestaje martwić się o drożyznę, a zaczyna wspierać wzrost poprzez niższe stopy, to sygnał, że warunki do zaciągania kredytów hipotecznych stają się najbardziej stabilne od lat.
Izabela Zajczyk z Lendi Białystok, która na co dzień zajmuje się kredytami hipotecznymi ocenia decyzję następującymi słowami:
– Marcowa decyzja to sygnał, że Polska gospodarka wchodzi w fazę tzw. „miękkiego lądowania”. Przerwa w obniżkach na początku roku była koniecznym przystankiem, by RPP mogła oprzeć się na twardych danych z nowej projekcji NBP.
Skoro inflacja ma utrzymać się blisko celu 2,5% aż do 2027 roku, ryzyko gwałtownych podwyżek stóp w najbliższej przyszłości jest bliskie zeru. Dla kredytobiorców oznacza to nie tylko niższe raty dzisiaj, ale przede wszystkim stabilność planowania budżetu na lata. To najbardziej przewidywalny moment na rynku finansowym od dawna.
www.izabelazajczyk.pl
Co to oznacza w sprzedaży nieruchomości?
Dorota Pruszyńska nasz ekspert ds. nieruchomości Developergo Białystok komentuje ten fakt:
– Jesteśmy w unikalnym punkcie cyklu. Stopy procentowe spadły już łącznie o 2 punkty procentowe, co znacząco zwiększyło zdolność kredytową, ale ceny nieruchomości jeszcze nie zareagowały w pełni na ten nowy impuls popytowy. Moim zdaniem to ostatnie tygodnie, by przebierać w ofertach przed spodziewanym wzrostem aktywności na wiosnę. Kto kupi teraz, ten wygrywa na niższym koszcie pieniądza i dzisiejszej cenie metra kwadratowego.
Podsumowując: Dla kredytobiorców oznacza to nie tylko niższe raty i wyższą zdolność kredytową, ale przede wszystkim rzadko spotykaną stabilność finansową. Eksperci sugerują, że to optymalny moment na zakup nieruchomości, zanim rynek w pełni zareaguje na tańszy pieniądz wzrostem cen ofertowych.

