Młodzi vs. starsi na rynku nieruchomości
Niezależnie od wieku większość z nas chce jednego – znaleźć swoje miejsce. Różnica polega na tym, że w zależności od etapu życia inaczej definiujemy „idealny kącik”. I to właśnie widać dziś bardzo wyraźnie na rynku nieruchomości.
O pokoleniowym rozjeździe mówi agent nieruchomości z firmy Developergo, Weronika Ostrowska:
– W naszym rejonie zauważam rozjazd pokoleniowy pod względem rynków: młodsi kupują mieszkania w mieście, bo tam mają pracę, uczelnie, infrastrukturę i znajomych. Natomiast starsze pokolenie coraz częściej wyprowadza się z mieszkań w centrum miasta i przenosi do domów jednorodzinnych, szukając prywatności, ciszy i własnej przestrzeni. To naturalny podział popytu, który zaczyna kształtować nasz lokalny rynek.
To w gruncie rzeczy naturalna kolej rzeczy. Młodzi stawiają na tempo, dostępność i logistykę życia codziennego. Starsi coraz częściej wybierają komfort, spokój i większą niezależność.
Starsi: przestrzeń i oddech
Osoby, które myślą o domu pod miastem, mogą dziś liczyć na coraz lepsze warunki. Rozwój infrastruktury oraz połączeń między Białymstokiem, a lokalizacjami podmiejskimi – takimi jak Sowlany, Grabówka czy gmina Dobrzyniewo Duże – sprawia, że przeprowadzka poza centrum nie oznacza już wykluczenia komunikacyjnego. Coraz lepsza jakość dróg i dostępność usług pozwalają w pełni wykorzystać potencjał mieszkaniowy tych rejonów.
Młodzi: kompromis między ceną a możliwościami
Z drugiej strony młode osoby koncentrują się na mieszkaniach w mieście – w dobrej lokalizacji, która pozwala szybko załatwić codzienne sprawy i wygodnie funkcjonować.
Agent nieruchomości z biura Developergo Białystok, Adrian Kalisz, komentuje to następująco:
– Jeśli chodzi o mieszkania, to największym zainteresowaniem w ostatnich miesiącach cieszą się metraże 35-50 mkw., co jest kompromisem między ceną zakupu a zdolnością kredytową u młodych osób.
To wyraźny sygnał: młodzi szukają rozsądnego balansu. Chcą dobrej lokalizacji i funkcjonalności, ale muszą brać pod uwagę swoje możliwości finansowe.
Dwa pokolenia, jeden rynek
Rynek nieruchomości nie dzieli – on się dopasowuje. Mamy oferty odpowiadające zarówno tym, którzy chcą przyspieszyć życie w centrum, jak i tym, którzy chcą je nieco zwolnić poza miastem.
Różne potrzeby, różne decyzje, ale wspólny cel – znaleźć miejsce, które naprawdę będzie „swoje”.

